wtorek, 10 marca 2015

Rozdział IV

Rozejrzałam się naokoło. Faktycznie Michael nie był sam. Koło niego stał blondyn z niebieskimi oczami i niezwykle tępym wyrazem twarzy, dalej chłopak z uroczymi loczkami przewiązanymi czerwoną bandamką. Uśmiechnął się do mnie, na co odpowiedziałam tym samym. Naprzeciwko nich stał brunet o nieco ciemniejszej karnacji i z jasnymi pasemkami na grzywce we włosach. Robiły wrażenie, muszę się nad tym poważnie zastanowić.
- To jest Luke - Mikey wskazał na otumanionego blondyna. Zauważyłam kolczyka w jego wardze. Stylowo, heh.
- Dalej. Ten brunet z w 1/4 nienaturalnym kolorem włosów, to...
- Odezwał się ten co nigdy nie farbował swojej waty cukrowej - odgryzł się mulat.
- Calum jestem - zwrócił się do mnie przyciągając mnie jednocześnie na krótkiego przytulasa.
- A to... - zaczął Michael, lecz gwałtownie mu przerwano po raz drugi.
- Jestem Ash i lubię kotki - brunet uśmiechnął się promiennie. Miał urocze dołeczki w policzkach, no i wogóle cały był uroczy awww...
- Ładna koszulka - rzucił rozbawiony przytulając mnie delikatnie. Popatrzyłam na niego. Miał identyczną.
- Nieważne jaką koszulkę ubiorę, zawsze ktoś będzie miał taką samą. Chyba zacznę nosić jednorożce - jęknęłam.
Calum odchrząknął. Spojrzałam w dół i ponownie jęknęłam rozbawiona.
Brunet miał na sobie czteronożne kucyki z rogami.
Niezwykle ciekawe rozmowy o kucykach przerwał nam dzwonek.
- Chodź - Ashton objął mnie ramieniem.
Weszliśmy do klasy i zajęliśmy miejsce. Obok mnie siedział Michael i Ashton.
- Mikey ty znasz ją najdłużej - do chłopaka po mojej lewej podszedł Calum i podjął próby zwalenia go z krzesła.
- I dlatego mam największ prawo siedzieć koło niej - smerf wystawił język.
- Clifford! Hood! Do pierwszej ławki! - wrzasnęła nauczycielka - Jesteście na lekcji!
- Ups... Chyba jej nie polubię - szepnęłam do Asha. W odpowiedzi otrzymałam najpiękniejszy uśmiech na świecie.
- Evans! Irwin! - usłyszałam - Cicho mi tam.
- Przepaszam psze pani - rzucił Ashton.
- Dobrze. Wyjmujemy karteczki.
- Prosze pani ale to nasza pierwsza lekcja! - usłyszałam gdzieś z przodu klasy.
- W takim razie powtórzymy materiał z tamtej klasy. I koniec dyskusji! - ucięła temat kiedy ktoś chciał ją poinformować o tym że jesteśmy w klasie pierwszej liceum.
- Kurwa - chłopak siedzący obok mnie zbladł.
**** Ashton POV ****
Leżę. Zacznę rok szkolny, ba semestr od pały z gegry.
- Spokojnie - usłyszałem szept z lewej strony.
Spojrzałem na dziewczynę.
- Napiszę to za ciebie - dzięki niebiosa! Miałem ochotę tańczyć z radości ale to nie byłoby dobre.
- Irwin! - ostry głos nauczycielki przeciął ciszę - Do drugiej ławki - kurwa, kurwa, kurwa, nie!!!
Posłusznie ruszyłem do przodu. Zająłem wyznaczone miejsce i odwróciłem się aby spojrzeć na Liz.
Była przerażona.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz